Świadectwo odejścia

Po wakacjach 1936 roku Julek, który w tym czasie wyglądał mniej więcej tak, jak na tym zdjęciu, poszedł do czwartej klasy gimnazjum. Na koniec klasy trzeciej miał wyłącznie oceny dostateczne, tylko zachowanie-dobre (w dwóch poprzednich klasach-zaledwie odpowiednie). Może pielgrzymka do Częstochowy „tak jakby” dobrze mu zrobiła?
Jednak ta poprawa pod względem zachowania, które dobre pozostało też w klasie czwartej, miała się nijak do jego postępów w nauce…
25. maja 1937 roku, niecały miesiąc przed zakończeniem roku szkolnego wystawiono Julkowi „Świadectwo odejścia” z Państwowego Gimnazjum im. Stanisława Staszica w Chrzanowie. 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Na świadectwie znalazły się jednak oceny jedynie za okres od 1 września 1936 do 19 listopada 1936… Dostateczne do niedostatecznych w idealnej proporcji pół na pół. Przez te dwa i pół miesiąca zdążył opuścić 68 godzin, „z czego nie usprawiedliwiono 6″. Gdyby nie to, że i wcześniej jego wyniki były bardzo kiepskie, pomyślałabym, że może zapadł na jakąś chorobę – stąd te nieobecności i marne oceny. Poza tym to ostatnie świadectwo, na którym ma  ocenę z ćwiczeń cielesnych. Potem będzie  z nich zwolniony.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Zastanawiam się, co robił do końca tego roku szkolnego. Obijał się w domu? Czemu w takim razie nie chodził „na siłę” do szkoły? Istniała przecież szansa, że jakoś uda mu się poprawić stopnie. Więc może jednak jakaś choroba? Niestety nie ma już zupełnie kogo spytać.

Nowy rok szkolny, jako siedemnastolatek, rozpoczął już w klasie czwartej „a” Prywatnego Koedukacyjnego Gimnazjum im. Stanisława Konarskiego w Oświęcimiu. Na świadectwach z gimnazjum w Oświęcimiu: tym wydanym półrocze 1937/38 i tym na koniec roku szkolnego podpisał się dyrektor Władysław Kucharski-postać niezwykle ciekawa.

Warto wspomnieć, że ten starszy już wtedy historyk, autor przedwojennych podręczników, pełniący funkcję dyrektora oświęcimskiego Gimnazjum w latach 1935-1939 (wcześniej dyrektor szkoły zawodowej dla sierot I wojny światowej w woj. lwowskim) nie pobierał należnej mu pensji, której zrzekł się, ponieważ jako emerytowany pułkownik Wojska Polskiego miał prawo do emerytury. Jego dwaj synowie zginęli jako Orlęta Lwowskie. Dyrektor Kucharski był bardzo życzliwy uczniom, poświęcał im mnóstwo czasu poza lekcjami, był przy tym jednak bardzo wymagającym nauczycielem.

Wychowawcą w klasie Julka był profesor Antoni Wolański, który podobnie jak jego wychowawca w poprzedniej szkole (prof. Mitera) był matematykiem.

Na „półrocznym” świadectwie z Gimnazjum w Oświęcimiu, z 22 grudnia 1937r. Julek ma same oceny dostateczne (z łaciny jakby po czasie „zweryfikowaną”, czego dowodem jest lekko przesunięty wpis na świadectwie), zachowanie odpowiednie, ale z prac ręcznych… bardzo dobry! Z ćwiczeń cielesnych jest już zwolniony…

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

We wtorek (!) 21. czerwca 1938 roku Julek otrzymał Świadectwo Ukończenia Gimnazjum Ogólnokształcącego. Na pierwszej stronie widnieje adnotacja, że 15 maja 1937 roku Minister Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego nadał Gimnazjum uprawnienia państwowych gimnazjów ogólnokształcących.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Dla mnie ciekawsze jest jednak to, że napisano tam również, że Julka przyjęto do klasy czwartej 7 września 1937 roku. Czemu siódmego, a nie pierwszego? Może Julek miał zamiaru kończyć edukacji w chrzanowskim gimnazjum (rok przecież najprawdopodobniej już przesiedział w domu) i dopiero po rozpoczęciu roku szkolnego ktoś wpadł na pomysł, żeby go zapisać do innej szkoły?
Na stronie tytułowej świadectwa są też podpisy Rady Pedagogicznej wraz z dopiskiem, czego dana osoba uczyła.

Kończąc swoją edukację (nic mi nie wiadomo, żeby uczył się jeszcze potem) Julek otrzymał na świadectwie prawie wyłącznie oceny dostateczne, jedynie z fizyki i chemii udało mu się poprawić na ocenę dobrą, ale za to z prac ręcznych też miał też już tylko czwórkę. Z ćwiczeń cielesnych nadal był zwolniony.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Za nieco ponad rok wybuchła wojna, która była ostatnim etapem w życiu Julka. Czy to, że nic mi nie wiadomo o jego udziale w kampanii wrześniowej (była przecież powszechna mobilizacja, a Julek miał prawie 19 lat) ma jakiś związek z tym jego „zwolnieniem z ćwiczeń cielesnych”?

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii stare dokumenty, Trzebinia dawniej i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>