Opłaty za gimnazjum

oplaty_za_gimnazjum

Na ostatniej stronie tego pierwszego zeszytu, właściwie już na okładce jest dopisek zrobiony ołówkiem kopiowym ręką Andzi, dzięki któremu dowiaduję się, ile wynosiło czesne w Prywatnym Koedukacyjnym Gimnazjum w Oświęcimiu, w którym Julkowi udało się zaliczyć czwartą klasę i uzyskać świadectwo ukończenia.  

Przy okazji coś mi się chyba wyjaśnia… Zastanawiałam się, co robił przez prawie cały rok szkolny 1936/37, bo chrzanowskie gimnazjum wydało mu świadectwo tylko za okres od września do listopada 1936. Chyba jednak nie przesiedział tego czasu nie chodząc do szkoły. Wygląda na to, że już od drugiego półrocza tego roku szkolnego posłano go do Oświęcimia, do czwartej klasy. Sugerują to daty zapisków o wpłacie czesnego. Co prawda nie ma przy nich podanego roku, ale skoro sklep otwarto w sierpniu 1936, a pierwsze zapisane czesne zapłacono 16.II, to pewnie chodzi o rok 1937. Zwłaszcza, że ostatnią zapisaną tu datą jest 18. X – już pewnie następnego roku szkolnego 1937/38.
Te zapiski oznaczają, że Julek próbował jednak zaliczać czwartą klasę w „regulaminowym czasie”, ale z pozytywnym skutkiem udało mu się to dopiero rok później.
W lutym 1937 r. czesne wynosiło  40 zł, potem 43,50 zł, a w czerwcu, przed wakacjami 31,50-może dlatego, że był to niepełny miesiąc.. W październiku roku następnego rodzice zapłacili już 53 zł tytułem czesnego. Nie była to mała kwota-takie na przykład rękawiczki skórkowe kosztowały wówczas 5,50 zł.
A były jeszcze inne koszty: wpis-8 zł, bilet (miesięczny?)-6,30 zł, U (ubezpieczenie?)- 12 zł.
Te opłaty moi dziadkowie regulowali za pośrednictwem P.K.O. -musiał zatem funkcjonować w Trzebini jakiś oddział tego banku.

Na końcu zapisków dotyczących opłat związanym z Gimnazjum jest jeszcze jeden: „Maryśka-28/6 1m sur. jed. 1,20″. Czy to ta służąca, która „przez kwiatki” informowała o kupie Olka, kupiła sobie pod koniec czerwca 1937, pewnie z zamiarem uszycia bluzeczki, metr jedwabnej surówki? Przy okazji-już wiem, jak się prawdopodobnie nazywała-znalazłam w starym, pochodzącym sprzed jakichś trzydziestu lat notesiku mamy, wśród innych adresów taki wpis: „Wysocka Maria z d. Baster (b. służąca)” i jej adres, z którego wynika, że po wojnie mieszkała w Wałbrzychu.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii, Przedwojenne rachunki, Trzebinia dawniej i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Opłaty za gimnazjum

  1. vilejka pisze:

    Ach, no tak-P.K.O. to była Pocztowa Kasa Oszczędności, której oddział znajdował się na każdej poczcie, również w Trzebini. Dzięki Basiu:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>