coś jeszcze z chrzcin Olka

W tym samym albumie znalazłam jeszcze takie zdjęcie:

chrzciny Olka

Identyczne jest w zbiorach wujka Mundka, bratanka mojego dziadka. Na pewno zrobiono je na chrzcinach małego Olka, 29. czerwca 1935 roku. Jego ojciec chrzestny, Felek Domagała trzyma na kolanach pięcioletnią Jasię, a obok z malutkim Olkiem w beciku siedzi zapewne matka chrzestna. Muszę sprawdzić w księdze chrztów, kim była ta kobieta, która pojawia się jeszcze na co najmniej kilku fotografiach z tamtego okresu. Nad nią stoi Andzia, a na lewo od niej jej szwagierka, młodsza siostra dziadka Jana-Marysia Łukasikowa. Julek stoi obok Sabci Nowakowej, bratowej Jana (który też miał brata Felka-nie ma go na zdjęciu). W ostatnim rzędzie na prawo od drzewa-dziadek Janek z muchą pod szyją, a obok niego jego szwagier, mąż Marysi-Ludwik. Nie wiem, kim są pozostałe osoby. Jakieś dwie ciotki ubrały się w prawie identyczne sukienki;) Ciekawe, kim są te dwie dziewczynki w marynarskich ubrankach… Bo ta, która stoi obok Jasi, to może być Zuzia, córka Sabci. Była nieco starsza od Jasi i tak tu wygląda.
Tak przy okazji zdałam sobie sprawę, że imię mojej córki, wybrane dla niej pod wpływem nagłego impulsu, bo przecież kiedy się urodziła było zupełnie niepopularne,  pojawiało się już w naszej rodzinie- były Zuzia Nowakówna i Zuzia Paterkowska…

Zdjęcie wykonano w ogrodzie przed domem, najpierw myślałam, że drzewo z tyłu to dziś już nie istniejąca grusza, która rosła na wprost okien pokoju stołowego (wtedy to był stołowy, dziś-sypialnia). Jeszcze jakieś 20 lat temu rodziła przepyszne gruszki. Potem uschła biedaczka, parę lat temu usunęliśmy jej spróchniały pień. Ale ten płot z prawej mi nie pasuje. To jednak jakieś inne drzewo…

Ta fotografia rzuca nowe światło na to, co napisałam wcześniej o chrzcinach Olka. Zastanawiałam się, czy oba tamte zdjęcia wykonano przy okazji chrztu, miałam wątpliwości, co do drugiego. A teraz właśnie tego drugiego mogę być bardziej pewna, bo są na nim te same osoby, co na zdjęciu w ogrodzie.

Jest jeszcze jedno zdjęcie wykonane w ogrodzie-Andzi trzymającej prawdopodobnie małego Olka w towarzystwie tej jego domniemanej matki chrzestnej. Tu ma inną sukienkę, więc albo zrobiono je w innym dniu (ale becik taki…”odświętny”!), albo… się przebrała:)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „coś jeszcze z chrzcin Olka

  1. iwona.magdalena pisze:

    Jakie śliczne buciki ma Andzia! bardzo eleganckie, choć skromne, dyskretne.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>