Podwójna Komunia

W naszym archiwum są dwa zdjęcia Jasi z I Komunii Św. Jedno grupowe – zrobione przed kościołem, a drugie, na którym jest sama, wykonane w zakładzie fotograficznym. Sęk jednak w tym, że na każdym z nich moja Mama wygląda zupełnie inaczej. Na tym grupowym ma krótkie włoski i bardzo przypomina siebie ze zdjęcia z ochronki z 1937 roku.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 Wydaje mi się, że jest ubrana skromniej niż większość z pozostałych 47 dziewczynek, które w tym dniu przystąpiły do Pierwszej Komunii. Co prawda jedna z nich ma na sobie zwykły mundurek szkolny, ale inne są tak bardziej … na bogato. Przynajmniej tak to wygląda. Na głowach wianuszki, welony, dłuższe, specjalnie pewnie zapuszczane włosy, w rękach białe lilie, a Jasia – jak jakiś, za przeproszeniem, wypłosz…

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Natomiast to zdjęcie, na którym jest sama, przedstawia już Jasię-okularnicę, starszą nieco niż ta na fotografii grupowej.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAMa dłuższe włosy, które swój skręt zawdzięczają zapewne papilotom z papieru, w których „fałszywa pierwszokomunistka” spędziła poprzednią noc. Piszę”fałszywa”, bo to wcale nie była jej pierwsza Pierwsza Komunia…

Jasia była bardzo bystrą dziewczynką. W domu mówiło się, że może być wojna, że czasy są niepewne. Pierwszoklasistka przysłuchiwała się tym rozmowom dorosłych i … bardzo się bała, że za rok może nie zdążyć przystąpić do tego Najświętszego Sakramentu. Podobno tak długo męczyła księdza przygotowującego dzieci do Komunii, że ten dał jej szansę na „zdanie” wiadomości, których wymagano od innych dzieci i po pomyślnym zaliczeniu pozwolił, aby rok wcześniej, w 1938 roku przyjęła Pierwszą Komunię. Nie wiem, który to był ksiądz-pewnie jeden z tych uwiecznionych na zdjęciu, ale jestem prawie pewna, że musiało się to udać dzięki protekcji ks. Mariana Luzara-”Czarnego Kruka”. Mała Jasia należała do harcerstwa i wiele razy, mimo, że był to bardzo krótki okres w jej życiu, wspominała Księdza (który od 1931 roku do śmierci we wrześniu 1939 był Naczelnym Kapelanem ZHP na obszar Polski).
Niestety nie wiem, kiedy dokładnie miało miejsce to ważne wydarzenie-nie zachował się pamiątkowy obrazek ani z pierwszego, ani z drugiego „podejścia”. Pewnie w maju lub w czerwcu. Najprawdopodobniej we środę-najczęściej w tym właśnie dniu urządzano tę uroczystość. Nie było jakichś szczególnych prezentów, torba cukierków była szczytem marzeń. Być może Jasia właśnie to dostała od swojej chrzestnej matki – Sabci Nowakowej, albo od chrzestnego – wujka Józka Miłka.
A po kościele dzieci usiadły na ławkach przy długich stołach i spałaszowały babkę popijając ją gorącym kakao, przygotowanym przez siostry zakonne i mamy. Ot, i całe przyjęcie…

Kiedy rok po tej pierwszej Pierwszej Komunii okazało się, że wojna nie wybuchła, małej Jasi było strasznie żal, że jej rówieśnicy mają teraz to święto. W związku z tym, tak sobie to układam, pozwolono jej na powtórne uroczyste przyjęcie Komunii, a że nie była to dla niej Pierwsza Komunia, to już inna sprawa… Babka i kakao pewnie smakowały równie dobrze, jak rok wcześniej.
A potem już tylko zakończenie roku po drugiej klasie, wakacje i … 1 września 1939.


Ten wpis został opublikowany w kategorii stara fotografia, Trzebinia dawniej i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Podwójna Komunia

  1. ~Kasia pisze:

    A może to drugie zdjęcie zostało zrobione po prostu w pierwszą rocznicę Pierwszej Komunii?

    • vilejka pisze:

      Historię o podwójnej komunii słyszałam od Mamy. Poza tym wiesz… myślę, że w latach trzydziestych, w średnio zamożnej rodzinie nie prowadzono dziecka do fotografa z powodu „jedynie” rocznicy Pierwszej Komunii.
      Ale dzięki za sugestię. Znaczy, że też lubisz takie „śledztwa” :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>