Braciszek i siostrzyczka 2

Znalazłam jeszcze jedno zdjęcie Jasi z Olkiem.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wykonano je pewnie niedługo po tym zdjęciu w tyrolskiej sukience, u tego samego fotografa (tło jest identyczne, tylko nie ma wiklinowego fotela). Może było już trochę zimniej, bo Olek ma na nogach rajstopy, włożone pod krótkie spodenki. Jasi dano do ręki gazetę (że niby już czyta?). To pewnie 1938 rok, Olek wygląda na jakieś 3 latka. Czyli jest to okres, kiedy Jasia kończy pierwszą lub zaczyna drugą klasę. Pod koniec tej drugiej klasy miała już okulary. Ale kiedy po raz pierwszy poszła do komunii (właśnie w I klasie) wyglądała jednak nieco inaczej… Tylko ten niesforny wicherek wszędzie podobny.
Olek chyba nieprzypadkowo ma w ręku lalkę. Podobno lubił się bawić lalkami, choć potem wyrósł na człowieka o takim ścisłym, technicznym umyśle. Podobną 
lalkę kojarzę ze swojego wczesnego dzieciństwa: cała szmaciana, miała tylko twarz z cienkiego plastiku doszytą do „materiałowego” tyłu głowy. Może to była nawet ta sama, która przetrwała na naszym zaczarowanym strychu, a może ta ze zdjęcia to wyposażenie fotografa?
Jasia zawsze czuła się odpowiedzialna za swojego młodszego brata, zawsze była gotowa do ofiar i poświęceń dla niego. Za kilka lat, kiedy już w obozie postanowi zdobyć dla niego marchewkę (
„bo tak bardzo chciał tej marchewki i płakał”), zauważona przez strażnika i poszczuta psami „zanurkuje” w stercie ciał, których odór zmyli psy i tylko dzięki temu uda jej się ujść z życiem…

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii stara fotografia, Trzebinia dawniej i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>