Podglądam Sierożkę. Życiorys.

Spędziłam dwa dni na podglądaniu Sieroży. Coraz więcej o nim wiem. I coraz więcej chcę wiedzieć. Drobiazgi. Szczegóły, „z których składa się życie”… Tak mi dziś powiedziała pani Alinka, do której wpadłam na moment, żeby zdać relację z wyprawy do Warszawy, bo … ona się cały czas za to modliła:)
Pierwszą teczką, którą wzięłam do ręki w Pracowni Udostępniania Akt była ta cieniutka, dotycząca odznaczenia Sieroży. To nawet trudno opisać, co czułam widząc formularz wypełniony jego ręką – tym pięknym, starannym pismem, które znałam z dedykacji na fotografiach ofiarowanych Andzi i z wpisu do pamiętnika. Jeszcze teraz czuję takie ciepło w sercu, takie wzruszenie niesamowite. Moje kolejne z Nim spotkanie. Prawie sto lat temu kochał moją babcię i był przez nią kochany, teraz ja … czuję, jakbym chodziła z nim na randki. ;) Zawładnął moimi myślami… Chyba jest w tym jakiś plan, jakieś głębsze znaczenie. Może On tego chciał – tego, żeby ktoś o nim pamiętał, żeby zapalił znicz na jego grobie i pomodlił się za spokój jego duszy?

W pierwszym dniu spędziłam w Archiwum sześć godzin. W drugim tyle samo. Ja – w ogóle nie czułam tego czasu, to było tak, jakbym widziała się z kimś, kim ciągle nie mogę się nacieszyć i każda minuta jest mi droga; mój wzrok jednak trudno znosił setki stron rozkazów dziennych 7 pp Legionów, z których część jest już ledwie czytelna.  Ale po kolei….
Nie można ani fotografować akt sprzed 1945 roku, ani robić kserokopii. Można jedynie zamówić skan – nie dość, że trzeba czekać około dwóch tygodni, to … jedna strona kosztuje 40 zł. Dlatego z teczki personalnej Sierożki przepisałam wszystko…
Pierwsza strona kwestionariusza oprócz pieczęci Komitetu Krzyża i Medalu Niepodległości, czerwonego dopisku „Zagłębie” i daty wpływu: 30 XII 1937, zawiera dane osobowe (wpisane odręcznie, ręką Sieroży- na kolejnej stronie jest podpisany przez niego życiorys, stąd wiem, że to jego pismo; zresztą – poznałabym bym je teraz ” na końcu świata”):
Mirowski Sergiusz
pseudonim: Sępski
podoficer zawodowy
starszy sierżant 7 pp Leg.
zamieszkały: Chełm Lubelski
ul. Reformacka L. 6/5
powiat: Chełm
województwo: Lublin
Posiadane odznaczenia:
1.Bronzowy (oryg. pisownia) Krzyż Zasługi
2. Medal za Wojnę
3. Medal Dziesięciolecia

U góry, w rubryce „Decyzja Komitetu” przybito stempel: M.
Przepisując to, zauważyłam, że we wpisie po mojej pierwszej wizycie w CAW podałam adres” Reformacka 5/6, a teraz z moich notatek wynika, że było to 6/5. Gdzie się pomyliłam? A może pomyłka była w karcie katalogowej. Już wiem, że jutro tam zadzwonię i spróbuję kogoś pomęczyć, bo już mi to nie daje spokoju…

Kiedy przewróciłam stronę, nie mogłam uwierzyć – tam była fotografia Sieroży!!! Mój Boże – od razu Go poznałam, mimo, że był tu prawie dwadzieścia lat starszy, niż na Andzinych zdjęciach. Ma te same piękne oczy i …odstające uszy. I śmieszny, delikatny wąsik w stylu tamtych lat. Chciałam po kryjomu zrobić zdjęcie, ale jednak się nie odważyłam. Potem odkryłam, że tam są dwie dopięte do akt spinaczem identyczne fotografie, jedna na drugiej. Jedną z nich podpisał swoim imieniem i nazwiskiem. Po co im dwie? Kusiło mnie… Nie są w żaden sposób chronione, spinacz je wręcz niszczy. Ale przepisy są przepisami:/
Oczywiście zamówiłam skan. Ma przyjść do dwóch tygodni.
Całą drugą stronę zajmuje życiorys napisany cudnym pismem, które mogłoby służyć jak wzór w podręcznikach kaligrafii:
Życiorys.
Urodziłem się 4 października 1896 roku z ojca Antoniego i matki Julji z Tiszczenko w miejscowości Piaski, gmina Czeladź koło Sosnowca.
Do 7. roku życia wychowywałem się w domu przy rodzicach. W 1904 roku zacząłem uczęszczać do szkoły powszechnej na Piaskach. W roku 1905 brałem czynny udział w 2-tygodniowym strajku szkolnym. Po ukończeniu szkoły na Piaskach uczęszczałem do r. 1913 do 7-klasowej Szkoły Handlowej w Będzinie. Po przerwaniu nauki wstąpiłem do pracy kancelaryjnej na kopalni Czeladź-Piaski, gdzie pracowałem w biurze meldunkowym, a w czasie wojny prowadziłem biuro paszportowe oraz listy żywnościowe pracowników kopalni.
W miesiącu maju 1916 roku wstąpiłem jako jeden z pierwszych do P.O.W. na Piaskach pod pseudonimem „Sępski”. Uczęszczałem na ćwiczenia zespołowe pod Górą Małobądzką, pod Sosnowcem, Saturnem i Milowicami. Wykłady i zebrania sekcji odbywały się na Piaskach pod bokiem niemieckiej placówki wojskowej (do tejże sekcji należeli: Ob. Krogulec Stefan, Turkowski Brunon, Kubiczek Stefan).
Przytem nadmieniam, że zimą r.1917/18 wydałem dwa paszporty niemieckie na polecenie Ob. Paska dwom nieznanym mi osobom, by mogli przebywać na terenie Sosnowca.
Do W. P. wstąpiłem bezpośrednio z P. O. W. jako ochotnik dnia 24. października 1918r. i służę do chwili obecnej w 7 p.p. Leg.
Prawdziwość powyższego stwierdzam
Sergiusz Mirowski st. sierż.  ”

Jeśli w maju 1916 wstąpił do Polskiej Organizacji Wojskowej, to te trzy wpisy w pamiętniku Andzi kiedy był dla niej „Mirowskim” są z okresu bardzo blisko poprzedzającego czas tej jego działalności. I kto wie, czy Andzia i inne dziewczyny z Piasków jakoś też się tam nie udzielały – mam na myśli te zdjęcia Andzi „Sokolicy”. Może wśród czeladzkich archiwaliów znajdują się podobne fotografie i ktoś wie o nich więcej niż ja?
Ze świadectwa pracy Andzi wynika, że w Magazynie Żywnościowym Kop. Czeladź pracowała jako kasjerka od listopada 1919r. Ale wtedy Sieroża był już w Chełmie. Może, kiedy on „prowadził listy żywnościowe”, ona także tam pracowała – w innym charakterze?
Szkoda, że w tym życiorysie nie napisał jeszcze więcej -  na przykład o swojej sytuacji rodzinnej. Z kolejnych tropów dowiedziałam się, że na pewno tuż przed wojną … był żonaty. Ale pewne ślady wskazują na to, że na początku lat trzydziestych myślał jeszcze o Andzi. Strasznie dużo tego, muszę to ułożyć, pokojarzyć… Na pewno starczy na kilka wpisów. Nie mogę zrobić wszystkiego od razu, choć wiem, że co najmniej kilka osób na to bardzo czeka. Ja sama muszę się powstrzymywać, bo przecież trzeba jeszcze spać, chodzić do pracy i zrobić parę innych rzeczy… Ale obiecuję (sobie też), że w ciągu najbliższych dni będę dokładać po trochu.
Wiem, że to nie była moja ostatnia wizyta w CAW. I że muszę też pojechać do Chełma, do parafii, do której należał tam Sierożka. Basia (której się pomnik należy za tę identyfikację Sieroży!)  znalazła w wyszukiwarce grobów człowieka o nazwisku Mirowski, urodzonego w 1935r. i pochowanego kilka lat temu w Chełmie. Może to jego syn? Może inni Mirowscy z Chełma trafią tu kiedyś przez przypadek i znajdą informacje o swoim przodku, który był taki ważny dla mojej Babci i który ostatnio tak zdominował moje życie, że tłukę się tym Polskim Busem do Warszawy tam i z powrotem po kilka godzin i wcale z tego powodu nie narzekam?

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Chełm, Czeladź-Piaski, Legiony i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Podglądam Sierożkę. Życiorys.

  1. Doskonale znam to uczucie gdy łzy wzruszenia cisną się do oczu gdy spotykamy się z taką dokumentacją… bardzo się cieszę, że były i są nadal Twoim udziałem. To takie wzbogacające, takie dobre doznania, a ich pamięć pozostaje na długo w sercu. Jakby to było dobrze z odnaleźć kogoś z rodziny Sieroży :) i podzielić tymi bezcennymi darami, Wnuczko Zastępcza :)
    Ściskam i czekam na dalszy ciąg :)))

    • vilejka pisze:

      Jak by to było cudownie! Ale wierzę, że to jest możliwe – tyle się udało odkryć! Przecież na początku znałam tylko jego imię. Cały czas czuję to niezwykłe wzruszenie, kiedy o nim myślę. A kiedy komuś o tym opowiadam, cały czas muszę się pilnować, żeby się nie rozpłakać…

  2. ~kbc pisze:

    Codziennie tu zagladalam zeby zobaczyc czy wiadomo cos nowego :) Poza tym te Twoje poszukiwania, to jak tutaj o nim opowiadasz… to trochę tak jakby On dalej żył…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>