Lesia czekała całe wakacje

    Znalazłam jeszcze jedno zdjęcie Lesi, ciotecznej siostry mojej mamy. Wcześniejsze niż tamto komunijne.Zdjęcie zrobiono pewnie jeszcze  w okresie okupacji – urodzona w 1936 może mieć tu nie więcej niż 7 lat.
LesiaZresztą charakter pisma na odwrocie, te uroczo niezgrabne literki tylko to potwierdzają. Jest tam też pieczątka zakładu fotograficznego: Photo „Styl” Czeladz OS. Skrót OS oznacza oczywiście Oberschlesien.

Lesia dedykacja
To musiał być czas, kiedy moi bliscy przebywali w obozie. Pewnie zdjęcie Lesi zostało wysłane wraz z jakimś listem od Felka, brata Andzi albo od mieszkającej z nimi w Czeladzi Ludwiki – matki Andzi.Zresztą Ludwika mogła też je przywieźć, bo podobno w obozie były możliwe odwiedziny. Przynajmniej w tym pierwszym, we Frysztacie. Pisała o tym zresztą Maśka Bryndzka, dziewczyna Julka wzgardzona przez niego, kiedy poznał – właśnie odwiedzając rodziców w obozie – pracującą tam w administracji Haneczkę.
Ciągle mnie zadziwia to, że w czasie wojny toczyło się jakieś „normalne” życie. Nawet nie to, że ludzie się kochali, że tęsknili, ale że na przykład szli z córką do fotografa, odświętnie ją ubierali, matka kręciła jej modnego loka nad czołem… Śmiali się, tańczyli, jeździli na wycieczki rowerowe. Ale przecież tak właśnie było. Nie wszyscy jednakowo cierpieli w czasie okupacji, nie wszyscy tracili domy, bliskich, życie. Kilka razy słyszałam nawet, jak ktoś mówił, że „za Niemca to był przynajmniej porządek”. Chyba było nawet tak, że niektórzy nie mieli nawet świadomości, że dzieją się te wszystkie straszne rzeczy. Albo nie chcieli wiedzieć.

No i znalazłam jeszcze jedną rzecz związaną z Lesią – niby pośrednio, ale to jej dopisek na karcie pocztowej napisanej przez Felka wydaje mi się najciekawszy. Zresztą to także ona wpisała się jako nadawca, choć główną treść napisał jej tata. Nie mam pewności, czy kartę napisano – nota bene: na „poniemieckim” druku z przekreślonymi napisami w tym języku – w 1945 czy 1946 roku. Ta szóstka chyba jest jednak piątką pisaną w taki specyficzny sposób, że się domknęła. I pismo Lesi – mniej wprawne niż na komunijnym zdjęciu z 1946 roku.

kartka rewers

13112586_1190399924325665_141168482_o (3)

Znaczek z pomnikiem Grunwaldzkim, który stoi na Placu Matejki w Krakowie ma datę 19 I 1945 – dzień, w którym Rosjanie zajęli Stare Miasto. Data ze stempla jest niewidoczna.
18 września dziękując Andzi za kartkę Felek pisze, że już „nie pracuje na kopalni, tylko w Katowicach”. Nie wiem, czym się zajmuje. Wygląda na to, że jeździ po ziemiach odzyskanych. Pisze, że jutro jedzie na tydzień do Strzelec na Dolnym Śląsku, a dwa tygodnie temu był „w Gdyni, Gdańsku i Sopotach – bardzo ładne miasta, tylko są zniszczone”. I  w ogóle – „Ładny kraj Polski, ale bardzo zniszczony”.

I pod tym wszystkim dopisuje się Lesia:
„Kochany Olusiu
Pozdrawiam cię i zapytuję cię dlaczegoś nie przyjechał. Czekałam na ciebie przez całe wakacje. Myślałam, że przyjedziesz.
Na tym kończę.
Całuję cię mocno.
Lesia.”
 Olek i Lesia byli prawie rówieśnikami – on był starszy od niej zaledwie o rok. Bardzo się lubili.Ta ich sympatia przetrwała jeszcze długo później. Olek dość często jeździł do Czeladzi i nawet chyba miał z nią jakiś kontakt, kiedy wyjechała do Stanów.
Wzrusza mnie ten dopisek małej dziewczynki, która tęskni za kuzynem i „czekała całe wakacje”. Jeśli to faktycznie czterdziesty piąty rok, to Olek z całą rodziną dopiero od maja jest w Trzebini. Gnieżdżą się w zniszczonym domu z dziurawym dachem i pewnie wolą wydać pieniądze na jedzenie, niż na bilet do Czeladzi. Ale mają ogród i dzięki temu mogą mieć choć namiastkę wakacji. Pozwalają sobie nawet na ten eksces w postaci sesji fotograficznej
No, a jeśli jest już jednak czterdziesty szósty, to tata Olka leżący na łożu śmierci za parę dni będzie spisywał swój testament.

No więc – nie mógł przyjechać. Choć Lesia czekała całe wakacje.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Czeladź-Piaski, stara fotografia i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Lesia czekała całe wakacje

  1. ~Duśka pisze:

    Lesia była śliczną dziewczynką. I te loczki… :) Dziecięca wiara, tęsknota zawarta w jednym zdaniu „…czekałam na Ciebie całe wakacje…” Cudowne. Ściskam Cię mocno! :)

    • vilejka pisze:

      No właśnie – wyobraziłam sobie tę małą dziewczynkę, która czeka przez dwa miesiące, bo może to dziś przyjedzie jej ukochany kuzyn… I to rozczarowanie, że wakacje się skończyły, a on nie przyjechał.

  2. ~MW pisze:

    Kiedyś na giełdzie staroci spotkałem się z czterema czy pięcioma tekami szkiców i akwarel przedstawiających greckie krajobrazy opisanych na odwrocie tytułem i datą wykonania. Od sprzedającego dowiedziałem się, że to malunki jakiegoś Ślązaka siłą wcielonego do armii niemieckiej w czasie II wojny światowej. Otóż Ślązak ów całą wojnę spędził na jakiejś greckiej wysepce gdzie obsługiwał radar czy też jakieś urządzenia łączności. Przed wojną pracował ” na grubie” i czasy swojej służby w Wehrmachcie wspominał jako najdłuższy w swoim życiu płatny urlop. Nudził się setnie i po służbie zaczął rysować a potem malować krajobrazy , co nawet mu wychodziło. To a propos tego jak wielkie konflikty zbrojne wpływają na życie zwykłych ludzi. Dla jednych to koszmar a dla innych sielanka. Nie masz sprawiedliwości na tym świecie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>