O niebezpieczeństwach romantyzmu – zeszyty Olka c.d.

rachunkowy 5 kl

Jest jeszcze kilka szkolnych „pamiątek” po Olku, a ponieważ staram się wszystko (wiem, że nieudolnie) skatalogować, toteż uzupełniam to, co było dwa wpisy temu.
Zeszyt rachunkowy (jakiś poniemiecki – „heft 6″) z klasy piątej oprócz tego, że jest dowodem mozołu, z jakim mój jedenastoletni wujek używał pióra i jak wiele robił kleksów, pozwala na przykład odkryć, że w 1946 roku nie robiło się „obliczeń” przy rozwiązywaniu zadań tekstowych, a „wyrachowania”. Treść zadań też zupełnie inna niż dzisiaj, choć na pewno dotykała problemów wówczas aktualnych. Żeby zamienić 0,3 km na metry, trzeba było zadania o tym, że „Przy szosie była tabliczka z napisem: Do Posterunku Milicji Obywatelskiej – 0,3 km”.
Ale można się też poznać przepis na maść do gojenia ran na drzewach: „0,35 kg kalafonii, 0,35 kg żywicy, 0,175 kg łoju wołowego, 0,125 kg spirytusu skażonego”.

rach 5 kl

 

Zachowała się również deklaracja wpłat na Komitet Rodzicielski z roku szkolnego 1946/47. Według niej Andzia miała wpłacać „na rzecz Komitetu Rodzicielskiego Szkoły męskiej kwotę 5 zł miesięcznie od 1 września 1946 do czerwca 1947 r.”

komitet rodzicielski

Ale deklaracja jest w domu, więc chyba jej jednak nie złożyła. Poza tym data jest dość dziwna, a i podpis jakby podrobiony… Mogło być tak, że Olek wypełnił ten druczek, zadeklarował 5 zł co miesiąc (bo to jego pismo na pewno), ale Andzi nie było stać na te comiesięczne wpłaty i ostatecznie Oluś sobie sam podpisał i zostawił w domu między zeszytami.

Siódmą, ostatnią, klasę rozpoczął 1 września 1948 roku. Od razu 2 września w zeszycie do języka polskiego, który nosił wtedy tytuł „PolskieOlek musiał napisać zadanie domowe „Co zapamiętałem sobie z przemówienia ministra oświaty Stanisława Skrzeszewskiego do młodzieży szkolnej w dniu rozpoczęcia nauki”.

polski 7 klasa

polski 7 kl a

Olek zapamiętał, że od tego roku będziemy się uczyć na wyższym poziomie”, bo „przedtem musieliśmy dużo nadrabiać, aż teraz wyszliśmy na właściwy poziom nauki”.
Wśród różnych wypracowań, jest też między inny i takie, z którego można się dowiedzieć
„Jakie niebezpieczeństwo dla Polski kryło się w romantyźmie”.

niebezp romantyzmu
Otóż „za czasów epoki romantycznej panowała moda na kobiety wysokie i szczupłe” !!! Zgroza! :)
Przez „ściąganie się w pasie różnymi sznurowadłami” te nieroztropne istoty ”zmniejszały rozpiętość klatki piersiowej, zmniejszały pracę płuc i serca, co bardzo poważnie działało na zdrowiu, dlatego też pokolenie za pokoleniem matki rodziły dzieci wątłe i chorowite.”
Ot, i cały romantyzm!
W innym miejscu znowu pisał, że co prawda powieści historyczne Kraszewskiego podtrzymywały ducha narodu, ale „na dłuższą metę było to niebezpieczne, bo Polacy (…) wierzyli, że dawna Polska była bardzo dobra i w przyszłości nie trzeba nic zmieniać. Jednak tak nie było, bo przecież Polska  nie byłaby upadła, gdyby w niej wszystko takie dobre było.”
A poza tym „romantycy nie doceniali nauki, ani badań naukowych”! W swoim wywodzie doszedł do konkluzji, że „Polacy interesowali się poezją, marzyli o romantycznych czynach, a nie interesowali się wynalazkami i kwestią społeczną”. Wtedy wykorzystali to kapitaliści zagraniczni, którzy „napłynęli do Polski i wykorzystali nasze skarby naturalne”.
 No cóż, pracę i walkę o nowe lepsze, socjalistyczne jutro należało zacząć u podstaw. Najlepiej od przeprania młodych umysłów.

A na ostatniej stronie zeszytu jest podział godzin, według którego uczył się w siódmej klasie. Fajny bo z rysunkiem.
podział godzin 7 klCóż to mógł być za przedmiot „Nop”? Może właśnie… nauka o polityce?
Peleton, czy konwój na dole strony- cudny, prawda? I ta amerykańska ciężarówka prawie na samym końcu… Pewnie wyładowana dobrami ze zgniłego zachodu. Co prawda UNRRA została rozwiązana w 1947 roku, ale „pożądanie” wszystkiego, co amerykańskie, zwłaszcza wobec powojennej biedy, było jeszcze przez długie lata aktualne.

Są jeszcze jakieś pojedyncze zdjęcia z tego czasu. Na tym poniżej Olek może mieć właśnie około trzynastu lat. Być może nawet zrobiono je na zakończenie szkoły, bo ten „wyrośnięty” garniturek i białe tenisówki to chyba nie był strój na co dzień. Taki … pokraczny jest na tej fotografii. W każdym razie urodą nie grzeszy. Później był bardzo przystojnym mężczyzną, ale okres dojrzewania to najwyraźniej nie był jego najlepszy czas – przynajmniej jeśli chodzi o visus.

Te pumpy też chyba nie były ostatnim krzykiem mody, ale można było w ten sposób zamaskować to, że spodnie są za krótkie.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Za plecami Olka widać transformator, który nadal stoi i pełni dziś funkcje głównie handlowe, a na dalszym planie domy, który kiedyś stały tam, gdzie dziś jest „osiemnastka”.
A płot z balasek stał jeszcze za czasów mojego wczesnego dzieciństwa. Te balaski wstawiono potem do szopy – cała była nimi zapełniona, niemal w ogóle nie dało się wejść – i właściwie dopiero, kiedy wróciłam tu do domu jakieś dwanaście lat temu zaczęłam ich używać jako paliwa do kominka.

Ten wpis został opublikowany w kategorii stara fotografia, stare zeszyty szkolne, szkoła dawniej, Trzebinia dawniej i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „O niebezpieczeństwach romantyzmu – zeszyty Olka c.d.

  1. ~kasiask pisze:

    To niesamowite, że przetrwało tyle pamiątek rodzinnych! To niesamowite, że chcesz, potrafisz i możesz to zebrać i opisać!!!

    • vilejka pisze:

      Robię to z przyjemnością, lubię to. Ale przede wszystkim czuję, że jestem to winna przeszłym pokoleniom – jakkolwiek patetycznie to brzmi – i własnie tym wszystkim okruchom przeszłości, które zachowały się w moim domu – chyba PO COŚ… Czasem są to rzeczy, delikatnie mówiąc, mało interesujące, ale przecież i one są jakimś świadectwem przeszłości i ja je jakby … kataloguję.Często nieprofesjonalnie. To takie moje subiektywne spojrzenie na przeszłość mojej rodziny.
      A poza tym – czuję, że Ktoś nad tym czuwa i pilnuje mnie, żebym to robiła :)

  2. ~bgl pisze:

    Pięknie powiedziane.

    :)

  3. kasiask pisze:

    I co dalej???? Proszę o kolejny wpis!!! :)

  4. ~kasiask pisze:

    Już są wakacje!! Czekam!!! :) :) :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>