Jeszcze coś o Loli

 

LOla w kostiumie kąpielowym.m

lola na kanapie.mLola na leżaku. m

 

7.jpg m

LOla w domu przy Kosciuszkilola w oknie .m

2

 

37m

 

Niewiele więcej mogę napisać o młodości mojej ekscentrycznej cioci – babci Loli Paterkowskiej, która od 1934 roku nazywała się po mężu Klein, a po wojnie wraz z nim zmieniła nazwisko na Uchacz. Wiem, że po ślubie z Karolem zamieszkała w oficynie domu rodziców przy Kościuszki i to właśnie w oknie tego budynku dała się uwiecznić na jednej z fotografii. Na innej przytula gołębia – jednego z tych, które hodował jej tata.
Nosiła oryginalne stroje, była elegancką kobietą, zdaje się, że umiała jeździć na motorze. Na pewno w przedwojennej Trzebini zwracała na siebie uwagę. I to właściciwie tyle…

33m 35m

 

8m

10m

Chociaż… jest jeszcze jedna historia z nią związana, którą opowiedziała mi jej siostrzenica. Jeszcze zanim w 1934 roku w wieku niespełna 24 lat wyszła za mąż za Karola, poznała i zadurzyła się w jakimś wojskowym (miała słabość do munduru) o nazwisku Wachowski (nie jest to pewna informacja, w sensie – czy to na pewno było to nazwisko, ale brzmiało podobnie). Lola znała już swojego przyszłego męża, ale chyba był jej „planem B”. Ten wojskowy mówił do niej: „moja Lu” i podobno tworzyli piękną parę. Pewnie zupełnie inaczej potoczyłoby się jej życie i Karol Klein nie zostałby jej mężem, gdyby nie wydarzył się straszny wypadek. Podczas czyszczenia broni ten człowiek postrzelił śmiertelnie swoją matkę, a widząc co się stało sam popełnił samobójstwo. Ponoć to stało się w Trzebini, na początku lat trzydziestych, chyba oboje są pochowani na naszym cmentarzu. Niestety na razie nie udało mi się potwierdzić tej informacji.
Nie wiem, jak bardzo Lola przeżyła to zdarzenie, jednakże niedługo potem wyszła za mąż za Karola.

LOla i Karol Ślub

Lola i karol ślubne.m

 

Niestety Kleinowie -Uchaczowie nie doczekali się potomstwa nad czym Lola bardzo bolała. Być może właśnie niemożność posiadania dzieci rekompensowała sobie dość bogatym życiem osobistym. Dużo podróżowała, była bardzo aktywna i towarzyska. I zawsze uśmiechnięta. Tak jak na tym zdjęciu zrobionym jeszcze przed wojną na ulicy Kościuszki w Trzebini.

LOla z pieskiem Kosciuszki.m

Ten wpis został opublikowany w kategorii stara fotografia, Trzebinia dawniej i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Jeszcze coś o Loli

  1. uwiedziony przekazem postanowiłem zweryfikować.
    Trzebinia, Trzebionka, Młoszowa – zgony 1925-1934 : nie znalazłem zgonu matki z synem, którzy mogli by być uczestnikami tej tragicznej historii.

    Pozdrawiam
    Maciej

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>