Mężczyźni sióstr Paterkowskich (i w tle zdjęcia Trzebini)

Przytoczyłam jakiś czas temu anegdotę o tym, jak to Lola była wyraźnie rozczarowana mikrą posturą Józefa Szołdry, który pewnego dnia zapukał do „domku czterech dziewcząt” zachęcony przez swojego starszego brata Henryka. I jak mimo tej, delikatnie mówiąc, zdystansowanej postawy Loli, oczarował jej młodszą siostrę Kazię (tę, która nie mogła popłynąć z mamą do Ameryki), która ostatecznie wyszła za niego za mąż. A Lola poślubiła Karola – zapewne nie tylko dlatego, że był wysoki i nosił mundur, co było dla niej nie bez znaczenia.
Na zdjęciu poniżej (zrobionym być może w Chybiu, gdzie Szołdrowie zamieszkali po ślubie lub w Wiśle, dokąd się przenieśli i gdzie Józef pełnił przed wojną funkcję miejskiego architekta) widać, że mąż Kazi faktycznie był niewiele wyższy od swojej żony.

Kazia i Józef Szołdrowie m
Karol był za to zdecydowanie wyższy. Ale nie tylko dlatego chcę pokazać to zdjęcie.

5 mSiostry Paterkowskie idące w towarzystwie Karola Kleina znajdują się prawie na pewno na ulicy Kościuszki. Nie jestem w stanie odczytać napisu na szydzie za nimi, ale mijają właśnie jakiś skład należący do Grossa. Widoczna końcówka imienia  ”- wer” (Jakower?) nie pasuje do Majera Grossa, który miał skład budowlany, ale przy Rynku. Albo mi to umknęło, albo nigdy nie trafiłam, ale teraz nie wiem, w którym dokładnie miejscu był skład tego innego Grossa. Bo to byłoby ciekawe zdjęcie – jedno z przecież nielicznych zachowanych – ilustrujące nasze miasteczko przed wojną. Basia na pewno to znajdzie i zaraz mi coś na ten temat napisze :)

No, i jeszcze jedno zdjęcie z Rybnej zrobione parę lat wcześniej.

Kazia i Stanisław Głuch mPara wyraźnie sobą niezainteresowana – on czyta gazetę, ona patrzy gdzieś w dal (nawet jeśli to tylko poza do zdjęcia) – to Kazia Paterkowska i Stanisław Głuch. Zdjęcie zdaje się wykonano dokładnie tego samego dnia, co tamto przedstawiające „trzy gracje”, to znaczy 20 kwietnia 1930 roku. Kazia jest tu identycznie ubrana, a i okoliczności przyrody bardzo podobne. Niewykluczone, że tamto zdjęcie trzech sióstr wykonał właśnie Stanisław. Zdaje się, że się zalecał do  osiemnastoletniej wówczas Kazi… Bo Lucia, która ostatecznie została jego żoną, była wtedy trochę za młoda – miała szesnaście lat. Córka Kazi opowiedziała mi, że podobno ich mama,Julia, tak to sobie wykombinowała, że ładna Kazia na pewno łatwo znajdzie męża, przebojowa Lola też nie będzie miała z tym problemu, a Luci … trzeba trochę pomóc. No i koniec końców dwudziestosześcioletni Stanisław poślubił za dwa lata najmłodszą z nich, jeśli nie liczyć Zuzi, osiemnastoletnią Lucię, która wyszła za mąż jako pierwsza. Wiem, dzięki jednemu ze zdjęć pozostawionych przez Lolę, jak Lucia wyglądała w dniu ślubu. Wyobrażam sobie, że siostry były jej druhnami.

Lucia slubne m

Stanisław był chemikiem i pracował w laboratorium w chrzanowskiej „Stelli”, gdzie także zamieszkał ze swoją świeżo poślubioną żoną. Pierwsze dziecko Głuchów zmarło, a potem dopiero w 1936 roku urodził się Lenek (Leonard), który jako dwulatek wraz ze swoją mamą jest na zdjęciach z jakiegoś letniska (1938r.), gdzie przebywała też moja babcia Andzia z Jasią i Olkiem.

letnisko_6

letnisko3

W tym samym roku, co Lenek urodziła się Małgosia – córeczka siostry Luci, Kazi.

Moje skojarzenia nie zawsze są na miejscu i może nie powinnam o tym pisać, ale właśnie przyszło mi na myśl, że po trzech weselach, w kolejnym roku … odbył się pogrzeb czwartej córki, Zuzi. Prawie jak w tytule pewnego filmu…

Ten wpis został opublikowany w kategorii stara fotografia, Trzebinia dawniej i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

9 odpowiedzi na „Mężczyźni sióstr Paterkowskich (i w tle zdjęcia Trzebini)

  1. ~bgl pisze:

    Violu, według mnie zdjęcie zrobione jest na ulicy Piłsudskiego. Tam też znajdował się skład drewna (wg „Przewodnika gospodarczego…” Materiały budowlane) Majera Grossa. Wyszukałam kiedyś informację, że Majer urodzony był w 1892 roku, był synem Jezekiela i Alter; żona miała na imię Gela pochodziła z Korgoldów.
    Według mnie był również właścicielem Domu komisowego przy ulicy Piłsudskiego. Współwłaścicielem tego domu był J. Korngold (ktoś z rodziny żony). Dzisiejszy budynek Urzędu Miasta był własnością Majera. Wybudowano go jednak dopiero w 1939 roku o czym świadczy ten właśnie rok widoczny na posadce w budynku.
    ;)
    B

    • vilejka pisze:

      Być może masz rację, Basiu, co do lokalizacji zdjęcia, ale zwróć uwagę na szerokość chodnika. Na Piłsudskiego jest znacznie węższy i nawet jeśli kiedyś był szerszy, to nie aż tak, żeby trzy osoby mogły iść swobodnie obok siebie. A na Kościuszki jest właśnie taki. Poza tym to imię kończące się na „-wer”…

      • ~bgl pisze:

        Marek spojrzał na zdjęcie i stwierdził, że jest to ulica Piłsudskiego a budynek to ten naprzeciwko budynku Urzędu Miasta. Idą w stronę Rynku.

  2. ~bgl pisze:

    Przed wojną w Trzebini mieszkali Grajowerowie ale trudnili się głównie produkcją i sprzedażą wódki i wina. Zresztą swoje sklepy mieli przy ulicy Piłsudskiego 496 i 498.
    Znalazłam Majera Grajowera, który razem z M.D. Schonbergiem prowadzili skład drzewa, niestety nie wiem na jakiej ulicy (nr telefonu 47 ;) ).
    Nie widzę w napisie literki „w”, widzę właśnie „j”. Według mnie chodzi właśnie o ulicę Piłsudskiego. Szkoda, że nie zachowały się zdjęcia, na których widać by było szerokość chodnika, ale droga na pewno nie była tak szeroka jak obecnie, bo po co?
    Czy chodniki były wszędzie?

    ;)
    B

  3. ~Artur pisze:

    Budynek Grossa stał przy ul. Piłsudskiego (tam gdzie obecnie jest Urząd Miasta). Gross miał wytwórnię dachówek oraz kręgów studziennych, prowadzili również handel bydła.

    • ~bgl pisze:

      Właśnie o ten budynek chodzi. Powstał dopiero w 1938 roku.

      • ~Artur pisze:

        Też widzę na zdjęciu „..ajer Gross”, dodatkowo wystawka z dachówkami potwierdza, skład budowlany.
        Przy braku zdjęć tamtej kamienicy, obstawiałbym budynek vis-a-vis obecnego budynku UM. Siostry idą w kierunku Rynku, środkiem ulicy, a chodnik widać pod śniegiem. Ale to moje wizja przeszłości :)

        • ~vilejka pisze:

          Muszę przyznać Państwu rację. To faktycznie wygląda na miejsce vis a vis obecnego UM. Zmylił mnie ten chodnik, ale pan Artur ma rację – oni idą ulicą :) Może chodnik za śliski był ? :)
          Dziękuję za podpowiedzi i pozdrawiam serdecznie.

  4. ~Joanna pisze:

    Witam autorke bloga przeglądać bloga nie zauważyłam molizwości kontaktu przez maila na przykład,zaciekawiona tematem ciałam po pierwsze pogratulować odwagi za pomysł opowiedzenie historii swojej rodzinny w takiej formie po drugie sama mamam podobną sytuacje ciekawą historie rodzinną ciałam sie dowidzieć jak sie zabiera za wyszukiwanie informacji o rodzinie jak sie ma tylko dwie rzeczy a mało informacji?,pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>