Ojcowizna. Dom Marianny i Błażeja przy Krakowskiej

Dom KołodziejczykówA to jest najprawdopodobniej ten dom, od którego wszystko się zaczęło…
Jakimś cudem wśród zdjęć pozostałych po Loli znalazło się i to. Przestawia grupę ludzi na tle domu moich prapradziadków Marianny i Błażeja Kołodzieczyków, domu, który jeszcze w czasach mojego dzieciństwa stał na Krakowskiej, po przeciwnej stronie, nieco powyżej tego, który w 1927 roku kupił mój dziadek i w którym dzisiaj mieszkam. W starych księgach parafialnych figuruje pod adresem: Trzebinia, dom 32, a został zbudowany co najmniej w latach siedemdziesiątych dziewiętnastego wieku.
Chodziłam tam, razem z mamą lub babcią, do „wujenki Staszkowej” – po mleko lub żurek. Nie pamiętam dokładnie, czy wyglądał wtedy tak samo, czy stała już tylko jego część. Potem został zburzony, a na parceli, którą spadkobiercy Marianny i Błażeja sprzedali, postawiono „osiemnastkę” osiedla ZWM. Wnuczka Julii Paterkowskiej twierdzi, że to właśnie ten dom. Na pewno bardzo podobny, chociaż trochę zastanawia mnie owalna tabliczka na ścianie na lewo od wejścia. Próbowałam odczytać w dużym zbliżeniu, ale nie udało się…
Zdjęcie jest niewielkich rozmiarów, ale kiedy je zobaczyłam, poczułam niesamowite wzrusznie i radość! Bo do tej pory, mimo, że to rodzinne gniazdo i może ktoś z dalszej rodziny ma inne fotografie przedstawiające ten dom, mogłam zobaczyć tylko jego niewielką część  - jako tło portretów dwóch ślubnych par, dwóch panien młodych pochodzących z tego domu w towarzystwie nowozaślubionych mężów.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAAnny Kołodziejczykównej, która 20 października 1906 roku poślubiła Jana Cecugę

Paterkowscy ślubne.mi jej młodszej siostry Julki, która 10 lutego 1910 roku wyszła za mąż za Antka Paterkowskiego.

Obie pary pozują w tym samym miejscu, na tle drzewa, ale nie jest to drzewo widoczne na zdjęciu z grupą ludzi. Dach jest już kryty czymś innym, chyba papą. Ale czas dzielący oba ślubne zdjęcia od tego, które niedawno się odnalazło to około trzydzieści lat. To, które przechowała Lola, córka Paterkowskich, zrobiono prawdopdobnie  końcem lat trzydziestych lub być może na początku okupacji.

dom kołodziejczyków osoby
Lola stoi bokiem, za drzewem. Domyślam się, że starszy mężczyzna stojący centralnie na ganku to Staszek, brat Julii i Anny, który pozostał na ojcowiźnie. Błażej nie żył od 1918 roku, a jego żona Marianna (z Nowaków zresztą – jej bratanek Jan poślubił jej wnuczkę Andzię – moją babcię) zmarła w 1930. Niedawno dowiedziałam się od wnuczki Staszka, że na naszym nasłynniejszym zdjęciu rodziny Kołodziejczyków zrobionym w 1909 roku (też w pobliżu domu przy Krakowskiej) Staszek to ten z braci, który nie ma munduru. Ten ładniejszy – trzeci od lewej. To cenna informacja, bo wiedziałam tylko, że dwaj bracia pośrodku to Władek i Staszek, ale nie wiedziałam który jest który.

cropped-Kołodziejczykowie-19091.jpg
Nie umiem zgadnąć, kim są pozostałe osoby na zdjęciu domu. Za to piesek chyba ten sam, który towarzyszy Loli na fotografii, którą niedawno publikowałam.

LOla z pieskiem Kosciuszki.mMały chłopczyk obok pieska to mógłby być Lenek, syn Luci urodzony w 1936, bo mężczyzna za nim trochę przypomina Stanisława Głucha, męża Luci. Może ktoś z krewnych tu trafi i pomoże mi w identyfikacji, zawsze pisząc mam taką nadzieję i czasem się to udaje. Dziecko jest odświętnie ubrane, mężczyźni też inaczej niż w zwykły dzień. W ogole sporo tam ludzi. Może to jakieś święto rodzinne? Może Lola pójdzie za chwilę odwiedzić kuzynkę Andzię, która mieszka po drugiej stronie ulicy? A mała Jasia przytuli się do swojej ulubionej cioci?
A może sama zaraz tam przybiegnie, albo już tam jest, tylko nie załapała się do zdjęcia?
Po raz kolejny żałuję, że te obrazy nie mogą przemówić, ale że ktoś ich choćby nie opisał na odwrocie.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii stara fotografia, Trzebinia dawniej i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „Ojcowizna. Dom Marianny i Błażeja przy Krakowskiej

  1. ~MJ pisze:

    Nie mogę się nadziwić temu, że ciągle Pani znajduje tyle zdjęć i tyle informacji o swojej rodzinie. Z przyjemnością śledzę kolejne wpisy – to, co jest zamieszczane już nadaje się na książkę. Gdyby taka się ukazała, to z pewnością bym ją kupiła! :D

    • vilejka pisze:

      Dziękuję! Mnie to też niesamowicie nakręca, to ciągłe odnajdywanie zdjęć, dokumentów, informacji. Te poszukiwania są czasochłonne, bo trzeba jechać, czasem nawet dość daleko. Ale uwielbiam to! To zdaje się nazywa się pasja:)
      Myślę, marzę o książce już dość dawno… Muszę znaleźć czas i jakoś to ogarnąć, wtedy może uda mi się zainteresować jakieś wydawnictwo? Hmmm…

      • ~MJ pisze:

        Jeżeli człowiek wkłada w robienie czegoś całe swoje serce i nie zważa na koszty, to zdecydowanie jest to pasja :) W takim razie trzymam kciuki i życzę powodzenia!

  2. Violu, w nowym roku życzę wielu fantastycznych odkryć i mnóstwa radości z genealogicznego myszkowania. Dobrego roku Vilejko :)

    Beata

  3. ~Gustavo Woltmann pisze:

    Dopiero udało mi się trafić na tego bloga i naprawdę żałuję, że tak długo to zajęło! Dawno nie trafiła mi się tak interesująca strona w internecie, będę częściej, to na pewno!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>