Sieroża – jak echo, wraca i nie daje o sobie zapomnieć.

 

Oczywiście będę jeszcze pisać o Piaskach, bo sporo tych zdjęć z odwiedzin w Czeladzi mam, ale muszę na chwilkę przerwać. Choć nadal „rzecz dzieje się na Piaskach”. Tyle, że jakieś dwadzieścia lat wcześniej.
Pisałam kiedyś o mojej Babci Andzi – „sokolicy” z Piasków. Kilka dni temu przypadkiem trafiłam na swoje zdjęcia, między innymi z tamtego wpisu, na fejsbukowym profilu społecznościowym związanym z historią Czeladzi. Trochę mnie zirytowało, że udostępniono je bez mojej wiedzy i bez podania źródła, napisałam nawet komentarz, ale na razie nie otrzymałam odpowiedzi…
Przy okazji jednak przyjrzałam się lepiej zdjęciu drużyny Sokoła, na którym jest również moja ukochana Andzia. Zrobiłam jego scan w lepszej rozdzielczości i … nie mogę zrozumieć, jak to możliwe, że nie dojrzałam tego wcześniej!

Sokoł Czeladź Piaski.mKiedyś wiedziałam tylko, że najwyższa z dziewczyn, stojąca na początku pierwszego szeregu, to Andzia. Oczywiście przyglądałam się też pozostałym twarzom szukając, wtedy tajemniczego, Sieroży, ale dopiero teraz … znalazłam go!

Sokoł Czeladź Piaski. SierożaStoi ostatni w drugim szeregu. Trochę schowany.  Może dlatego go przeoczyłam? Ale to on!
Kiedy w Wigilię 2012 roku pisałam o drużynie Sokoła z czeladzkich Piasków nie znałam jeszcze zdjęć Sieroży, które potem odnalazłam w czasie mojego chełmskiego śledztwa. A przynajmniej na niektórych z nich wygląda właśnie tak, jak na tym, kiedy był w jednej drużynie z Andzią.

 Ale przecież powinnam też skojarzyć jego twarz z tej fotografii z oficerami i podoficerami, wykonanej w czerwcu 1919 w Chełmie, którą posłał Andzi – a ona mi zostawiła, troszcząc się tam w zaświatach, żebym się dowiedziała, co stało się z jej narzeczonym.

 Sieroża oczy

Przecież i na tym zdjęciu, które, jak się później okazało, zrobili wspólnie sobie z okazji zaręczyn, wygląda bardzo podobnie.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Mam nauczkę, że fotografiom trzeba się przyglądać b a r d z o  d o k ł a d n i e. Najlepiej przez dobrą lupę.
Basia zidentyfikowała Sierożę dopiero w styczniu 2015 (Basiu, nigdy Ci tego nie zapomnę!). Może gdybym wcześniej wypatrzyła go w tej sokolskiej drużynie, szukałabym jakiejś listy osób, które do niej należały i chłopaka, którego imię da się zdrobnić „Sieroża”. Swoją drogą, i tak chętnie bym ją zobaczyła, tę listę, bo chyba powinna gdzieś być, w jakimś archiwum…

Na pozostałych dwóch zdjęciach chyba Sierożki nie ma. Choć na tym przedstawiającym zabawę w „kulawego liska” (chyba) może stać odwrócony tyłem i właśnie za nim przebiega w tym momencie Andzia.

Sokoł Czeladź Piaski 1.m
Sokoł Czeladź Piaski.2.mPisząc ponad cztery lata temu o gnieździe Sokoła na Piaskach datowałam te zdjęcia na lata 1918-1920. Myślałam, że to czas tuż po odzyskaniu niepodległości. Ale ze znalezionego przeze mnie w Centralnym Archiwum Wojskowym życiorysu Sieroży wynika, że 24 października 1918 roku wstąpił do Wojska Polskiego. To oznacza, że zdjęcia z Piasków musiały być zrobione nieco wcześniej. Sieroża pisze tam też : „ W miesiącu maju 1916 roku wstąpiłem jako jeden z pierwszych do P.O.W. na Piaskach pod pseudonimem „Sępski”. Uczęszczałem na ćwiczenia zespołowe pod Górą Małobądzką, pod Sosnowcem, Saturnem i Milowicami.”  W sieci znalazłam informację, że w Polskiej Organizacji Wojskowej były także drużyny żeńskie, więc może to nie Sokół, a P.O.W.? I zdjęcie zrobiono właśnie na jednych z tych ćwiczeń?
Musieli się jednak znać już wcześniej, bo wpisy w pamiętniku Andzi, świadczące o tym, że „ona mu się bardzo podobała” mają datę 24 IV 1916. Choć wtedy był tylko S.Mirowskim, a nie „najukochańszym Sierożką”. Może razem wstąpili do … no właśnie – Sokoła (mama zawsze mówiła mi, że babcia była „sokolicą”), czy do P.O.W.?
Właściwie nie jest to dla mnie aż takie istotne, choć fajnie byłoby wiedzieć „na pewno”. Najważniejsze jest to, że wiem teraz, że ta miłość Andzi i Sieroży zrodziła się nie tylko z powłóczystych spojrzeń, choć i one być musiały, zwłaszcza jak się miało takie oczy jak Sieroża,  ale że oboje mieli jakieś wspólne idee, zainteresowania, spędzali razem czas nie tylko trzymając się za ręce. Szkoda, że życie przygotowało dla nich scenariusz zupełnie inny od tego, o którym wtedy być może marzyli…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Czeladź-Piaski, Legiony, stara fotografia i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Sieroża – jak echo, wraca i nie daje o sobie zapomnieć.

  1. vilejka pisze:

    Teraz zauważyłam, że we wpisie http://vilejka.blog.pl/2015/03/01/sierozka-znalazlam-cie/ wyrażałam swoje podejrzenia, że Sieroża może być na którymś ze zdjęć Andzi z drużyną Sokoła. A mimo to nie widziałam go tam…

    • ~bgl pisze:

      Ja też go nie widziałam (nie przypatrywałam się), ale muszę przyznać, że ogromnie się cieszę, ze o Sergiuszku piszesz ;). W końcu :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>