Kartka z wojska

91A.m

To jest ta kartka, dzięki której udało mi się uszczegółowić czeladzki adres mojej prababki z lat dwudziestych i początku trzydziestych. I upewnić się, w którym z domów na Betonowej mieszkała także jako młoda panienka moja ukochana babcia Andzia. Wiele bym dała, żeby dowiedzieć się, od kiedy Domagałowie tam mieszkali (zanim Ludwika wybudowała dom na Piaskowej), bo raczej od razu po przyjeździe do Czeladzi – około 1896 roku –  nie otrzymała przydziału na mieszkanie w tych, dość eleganckich jak na tamte czasy, w odróżnieniu od familoków, „domkach dla zarządu” – jak je określiła moja krewna. Jestem ciekawa, czy one już wtedy istniały, czy raczej, co jest bardziej prawdopodobne, zamieszała tam później. I najważniejsze: czy Sieroża przychodził po Andzię właśnie tam, czy czekał na nią zupełnie gdzie indziej. Ciągle mam też nadzieję, o czym już wielokrotnie pisałam, że uda mi się dowiedziedzieć, gdzie w Czeladzi mieszkali Mirowscy. Bo jeszcze i tej części brakuje w mojej układance pod tytułem „Andzia i Sieroża”. Niewykluczone też, że w 1919 roku, kiedy się zaręczyli, Ludwika, która była już wdową, mieszkała z dziećmi zupełnie gdzie indziej. Wierzę, że ktoś z czeladzian naprowadzi mnie na jakiś trop i pomoże na przykład zlokalizować w czasie powstanie tego osiedla na Betonowej.

A kartkę, od kórej zaczęłam rekrut Felek wysłał do swojej matki z wojska. Prawdopodobnie była to pierwsza wiadomość z jednostki wojskowej, do której go przydzielono. Urodzony w maju 1910 roku mógł trafić do wojska w 1931 i pewnie z tego roku pochodzi kartka. Choć nieco mnie teraz dziwi data na tych zdjęciach Felka – lekkoducha – kwiecień 1932. W międzywojennej Polsce do wojska brano w wieku 21-23 lat, a służba trwała 2 lata. Niby to mało istotne, ale – jak zwykle – wolałabym wiedzieć na pewno.
Dzięki dopiskowi na awersie z widokiem ulicy Krakowskiej w Jarosławiu wiem, gdzie służył. Był to 39 pułk piechoty Strzelców Lwowskich. 3 Baon, 3 Kompania C.K.M. Ten 3 baon stacjonował wtedy właśnie w Jarosławiu.
Wiadomość była jedynie informacją, że dojechał, bo pewnie matka go o to prosiła. Wysłał, bo obiecał, ale o adres „niech Mamusia prosi Bolka Watołę”.

91B.m
 ”Kochana Mamo!
Zajechałem szczęśliwie, dobrze mi jest, nie mam czasu pisać.
Do widzenia. Felek”
Krócej się nie dało…

Trafiłam jeszcze wśród czeladzkich znalezisk na zdjęcie Ludwiki z Felkiem. Nie wiem, czemu je wcześniej przeoczyłam. Pochodzi prawdopodobnie przełomu lat dwudziestych-trzydziestych (sądząc po fizjonomii brata mojej babci i porównaniu z jego późniejszymi podobiznami). Czyli z okresu tuż przed pójściem do wojska.

Ludwika z Felkiem ok.1930To jakaś uroczystość, ale raczej kameralna. Na stole jest chyba jakieś wino albo nalewka, chleb, pęto kiełbasy, jajko i coś jeszcze na okrągłym półmisku. Felek wyraźnie pozuje, a Ludwika jest zasłuchana w to, co gra jakiś, być może zaprzyjaźniony, gitarzysta. On chyba też jest gościem, bo na stole są trzy kieliszki. Wnętrze jest raczej domowe, a „medyczny” plakat na ścianie może mieć związek z pracą Ludwiki. To chyba reklama jakiegoś specyfiku, bo widać informację, że sposób użycia polega na przyjmowaniu trzy razy dziennie.
Może to pożegnanie przed pójściem do wojska?

Zastanowiła mnie jeszcze przypinka w klapie garnituru Felka. Piesek? Dość oryginalne…

broszka

Ten wpis został opublikowany w kategorii Czeladź-Piaski, stara fotografia i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Kartka z wojska

  1. ~Angelika pisze:

    Fantastycznie było dziś zobaczyć nowy wpis :) Nie byłabym sobą, gdybym nie czekała na kolejny.

    Pozdrawiam, Angelika

    • ~bgl pisze:

      Ja na każdy nowy wpis czekam od 14 października 2011 roku. Wtedy po raz pierwszy dowiedziałam się o całej historii – o miłości Andzi i Sieriożki. Dowiedziałam się od Violi, wtedy jeszcze nie wiedziałam, że tak bardzo zarazi mnie swoją pasją ;), która zbliża ludzi.
      Dziękuję Violu i pozdrawiam serdecznie ;)

      B

      • vilejka pisze:

        Basiu kochana, to już tyle czasu! Wtedy byłas jeszcze „panią Basią” ;)
        Jesteś jedną z osób, które dają mi największą motywację do tego ciągłego odkrywania tajemnic przeszłości i opisywania ich. Sama tyle dla mnie odkryłaś!
        I faktycznie – jak to nas niesamowicie zbliżyło! Dziękuję Ci za wszystko!

      • ~Angelika pisze:

        Pani Basiu, czytając posty Violi, zauważyłam jak wiele razy Pani pomagała. Wynikało to za równo z treści jak i komentarzy zostawianych pod wpisami :) Pani także jest niezawodna!

  2. ~Beata pisze:

    Violu, Felek był mistrzem zwięzłych wypowiedzi :) A piesek w klapie, rzeczywiście zastanawiająca ozdoba !

    Uściski ślę serdeczne :)

Odpowiedz na „~bglAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>