Rysunki małego Olka

Mój wujek, młodszy brat mojej mamy, Olek Nowak był bardzo dobrym fotografikiem.
Nie trudnił się tym zawodowo, był amatorem, ale zdjęcia, które zrobił w już pięćdziesiąt, sześćdziesiąt lat temu i dzisiaj wydają się znakomite. Miał dobre oko.

Ale przecież nie można być dobrym artystą w dziedzinie fotografii nie mając „zmysłu plastycznego”. Nie widziałam nigdy, żeby rysował czy malował jako dorosły, ale znalazłam na strychu teczkę z jego rysunkami z okresu kiedy chodził do szkoły. I przekonałam się, że był bardzo zdolny, a staranność z jaką wykonał swoje prace, w tym najbiedniejszym czasie, kiedy nie mieli nic, kiedy nad częścią domu brakowało dachu po tym pocisku, wycelowanym w sztab niemieckiej obrony przeciwlotniczej, który urządzono w domu dziadków, dowodzi, że to lubił to robić.

22690599_1713050022060650_80747972_o

22690449_1713036932061959_2017596485_o

To rysunki, które wykonał jako dziesięcio – jedenastolatek tuż po powrocie z obozu, kiedy zaczął swoją edukację od razu od czwartej klasy, mimo, że wcześniej w ogóle „nie zdążył” pójść do szkoły. Przeleżały na strychu ponad siedemdziesiąt lat, a dzięki temu, że przechował je w specjalnie opisanej teczce i prawie każdy z nich datował, wiem kiedy powstały.

img20171022_20322439

 

img20171022_21063205

Kartki formatu A4, na każdej ramka, w której mieścił się właściwy obrazek, w lewym górnym rogu kolejny numer, w prawym data, pośrodku tytuł pracy, na dole podpis. Jakaś taka sztanca, ale same prace bardzo oryginalne, jeśli weźmie się pod uwagę, że zrobiło to małe dziecko, któremu – czego jestem niemal pewna – nikt nie pomagał. No, bo i kto miałby mu pomóc? Mama – Andzia była zajęta wiązaniem końca z końcem, Jan, jego tata, który jeszcze wtedy żył, ale już był bardzo chory, jeździł jako kierowca PeKaeSu na trasie Kraków – Wrocław, bo trzeba było z czegoś żyć, a Jasia sama nadrabiała swoje spowodowane wojną braki w edukacji. Wiem, jak rysują dzisiejsze dziesięciolatki,”tamten” Olek naprawdę nie miałby się czego wstydzić.
Pierwsza data na rysunku o numerze 2 to 20 listopada 1945 roku. Pół roku po powrocie z Niemiec, z obozu. Nie wiem dlaczego, ale właśnie na tym pierwszym zachowanym rysunku, tym zatytułowanym „Orka”, podpisał się „Aleksy”, a nie „Aleksander” jak na wszystkich późniejszych. Może ta forma bardziej mu się podobała, a może po prostu źle rozplanował miejsce i zabrakło mu go na pełną wersję imienia.

22713102_1713037082061944_580391306_o (1)

Chyba trochę późniejsze, ale niewiele, to może być z rok później, są „portrety ręczne ołówkowe” postaci, których podobizny musiały w tamtym czasie zdobić szkolne ściany: Lenina, Bieruta, Engelsa, jakiegoś wysokiego wojskowego, którego pewnie powinnam rozpoznać, ale nie rozpoznaję (chyba, że to mało podobny do siebie Rokossowski) i … Mickiewicza, który jakoś dziwnie prezentuje się na tle reszty towarzystwa.

22751171_1713180835380902_1730511221_o

Rysunki z klasy siódmej są już bardzo profesjonalne, wziąwszy pod uwagę wiek autora, który nie miał jeszcze czternastu lat i fakt, że rysowania uczył się tylko w szkole powszechnej mając zajęcia z tego przedmiotu tylko jedną godzinę w tygodniu. Rysunek zatytułowany „Myśliwy” ma datę 16 II 1949, a  Lotnik” jest wcześniejszy, tak jak „Górnicy”. Na tym ostatnim można dopatrzyć się oceny: b.dobrze.
No, a czyż rysunek przedstawiający autko nie jest przepiękny?

Być może, prawie na pewno, ktoś z nauczycieli na tym zdjęciu ze szkoły na Rybnej uczył mojego wujka tak ładnie rysować. I dzięki temu komuś robił poźniej takie świetne zdjęcia.

Olek przed szkołą na Rybnej

Ten wpis został opublikowany w kategorii czas tuż po wojnie, stare zeszyty szkolne, szkoła dawniej, Trzebinia dawniej i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Rysunki małego Olka

  1. ~BB pisze:

    Wzruszające jest, że te rysunki przetrwały do dziś :*** i że mają swoje miejsce…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>